Tylko co trzeci Polak deklaruje, że stanąłby do obrony ojczyzny w razie wybuchu wojny. Około 1/4 naszego społeczeństwa wybrałaby wariant natychmiastowej ucieczki za granicę w celu ocalenia życia własnego i swoich bliskich. Zdaniem socjologów obecne pokolenie Polaków zupełnie inaczej rozumie pojęcie patriotyzmu niż poprzednie generacje.
Z sondażu Millward Brown, przeprowadzonego na zlecenie „Faktów” TVN, wynika, że 27 proc. ankietowanych podjęłoby decyzję o walce zbrojnej za kraj zaatakowany przez obce państwo. 37 proc. respondentów postawiłoby na opcję biernego oporu, czyli okazania sprzeciwu wobec postępowania okupanta, ale bez użycia broni. Kolejne 19 proc. salwowałoby się ucieczką, gdyby doszło do zbrojnego konfliktu na terytorium Polski. W porównaniu z wynikami z 2008 roku, kiedy to aż 71 proc. badanych wyrażało gotowość oddania życia w obronie ojczyzny, jest to wyraźny spadek tradycyjnie rozumianego poczucia patriotyzmu u polskich obywateli.
Specjaliści z zakresu socjologii mają kilka teorii wyjaśniających aktualne poglądy Polaków w kwestii osobistej walki w imię dobra kraju. Henryk Domański z Polskiej Akademii Nauk uważa, że przedstawione opinie są wyrazem wzrastającego w społeczeństwie poczucia bezpieczeństwa, które bierze się z wiary w pomoc Polsce przez Stany Zjednoczone i innych sojuszników z NATO. Na tak niski odsetek chętnych do zbrojnego oporu ma wpływ także zmiana pokoleniowa - wśród rodzimej ludności coraz mniej jest osób, które mają doświadczenia wojenne. Socjolog z PAN podkreśla też zmianę podejścia Polaków do patriotycznych wartości - współczesna postawa patriotyczna utożsamiana jest z sukcesami w pracy zawodowej i współudziałem w rozwoju gospodarczym kraju, a nie z przelewaniem krwi na froncie i strzelaniem do wrogich żołnierzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz