sobota, 21 lutego 2015

Kolejny rosyjski konwój na Ukrainie

Według relacji OBWE na terytorium Ukrainy wjechał kolejny rosyjski konwój z misją niesienia pomocy humanitarnej. Nikt jednak nie został o nim uprzedzony, a informacje na jego temat pojawiły się dopiero, gdy przekraczał już granicę Ukrainy.
 
Obserwatorzy OBWE poinformowali o wysłaniu przez Rosję konwoju, w chwili gdy należące do niego pojazdy przybyły na przejście graniczne z Ukrainą w piątek rano. Zorganizowany przez Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych konwój składał się z 15 ciężarówek, na których widniał napis "pomoc humanitarna". Przed przekroczeniem granicy samochody zostały skontrolowane przez rosyjskie służby graniczne i celne. W ich sprawdzeniu nie brali jednak udziału ukraińscy celnicy.
 
Po południu tego dnia wszystkie pojazdy tworzące konwój powróciły na terytorium Federacji Rosyjskiej.   

piątek, 20 lutego 2015

Porozumienie Sony Pictures i Marvel Studios ws. filmowego wizerunku Spider-Mana


Marvel Studios i Sony Pictures zawarły umowę dotyczącą wykorzystywania wizerunku Spider-Mana w produkowanych przez siebie filmach. Efektem od dawna wyczekiwanego porozumienia obu wytwórni jest zapowiedź produkcji nowego filmu, który trafi na ekrany amerykańskich kin 28 lipca 2017 roku.
 
 
Oświadczenie prasowe wydane przez przedstawicieli Sony Pictures i Marvel Studios zamyka wielomiesięczne negocjacje gigantów z branży filmowej. Wraz z podpisaniem umowy postać Spider-Mana, do której prawa posiada Sony, staje się oficjalnie częścią filmowego uniwersum rozwijanego przez studio Marvela. Oznacza to, że jeden z najpopularniejszych komiksowych superbohaterów będzie mógł wystąpić na ekranie obok Kapitana Ameryki, Thora, Hulka i innych postaci obecnych w filmach, które biją kasowe rekordy.
 
Producenci ogłosili, że nowa wersja Spider-Mana pojawi się najpierw gościnnie w jednym z obrazów Marvela, a następnie wystąpi w solowym współprodukowanym filmie, który zawita do kin 28 lipca 2017. W świetle przepisów zawartej umowy Sony Pictures dalej zachowuje prawa do produkcji, dystrybucji i kreatywnej kontroli nad filmami z Człowiekiem-Pająkiem.
 
Na dużym ekranie widzowie mogli oglądać już dwie serie ze Spider-Manem. Pierwszą trylogię wyreżyserował Sam Raimi, a w postać głównego bohatera wcielił się Tobey Maguire. Reżyserem drugiego cyklu był Marc Webb, a pierwszoplanową rolę zagrał Andrew Garfield. Najnowszy film, w którego produkcji mają uczestniczyć Sony i Marvel, będzie początkiem nowej serii, w związku z czym trwają obecnie poszukiwania kolejnego aktora, który założy kostium Spider-Mana.   

Ryszard Kalisz wycofuje się z wyścigu o prezydenturę

Ryszard Kalisz, założyciel Stowarzyszenia "Dom Wszystkich Polska", zapowiedział, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach prezydenckich. Swą decyzję motywuje krytyczną oceną przebiegu obecnej kampanii wyborczej i brakiem porozumienia ze środowiskami lewicy.

Na zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej Ryszard Kalisz, otoczony najbliższymi współpracownikami ze Stowarzyszenia "Dom Wszystkich Polska", ogłosił, że nie weźmie udziału w wyścigu o fotel prezydenta Polski. Podkreślając majestat najwyższego urzędu w państwie, wyjawił, że jego rezygnacja jest wynikiem niepoważnego zachowania pozostałych kandydatów, którzy prowadzą swoje kampanie wyborcze w sposób tragikomiczny. Według niego pretendenci starają się zjednać wyborców przy pomocy krzykliwych haseł, pustych obietnic i widowiskowych konwencji, na których organizację idą ogromne pieniądze partii politycznych, a więc de facto podatników. Wyznał, że nie może uczestniczyć w takiej tragifarsie. Dodał, że jego niepartyjne stowarzyszenie nie dysponuje tak wielkimi środkami finansowymi jak jego konkurenci.

Były poseł SLD nie ukrywał, że podjął taką decyzję również w związku z brakiem zjednoczenia rozproszonej w Polsce lewicy. Żaden z najważniejszych liderów formacji lewicowych nie był zainteresowany porozumieniem z niezależnym kandydatem. Zdaniem Kalisza oznacza to, że po lewej stronie sceny politycznej dominuje tendencja do wykluczania pewnych środowisk.

Niedoszły kandydat na prezydenta ocenił, że nie miałby problemów z zebraniem wystarczającej liczby podpisów potrzebnych do zarejestrowania swej osoby w PKW. Na dzień dzisiejszy nie jest w stanie wskazać, komu udzieli publicznie poparcia.