Na konferencji prasowej Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina, wyraził ubolewanie z powodu zakazu rajdu motocyklowego "Nocnych Wilków" przez Polskę. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że decyzja o odmowie wjazdu na nasze terytorium ma charakter formalny.
Dmitrij Pieskow, na pytanie, jak władze rosyjskie ustosunkowują się do polskiego zakazu wjazdu "Nocnych Wilków" na terytorium Polski, odpowiedział: "Bardzo żałujemy. Ubolewamy nad taką decyzją". Rzecznik rosyjskiego prezydenta nie chciał odpowiedzieć, czy decyzję podjętą przez polskie władze uważa za polityczną.
Marcin Wojciechowski, rzecznik polskiego MSZ, powiedział mediom, że decyzja o zakazie rajdu nie ma charakteru politycznego i jest oparta na przesłankach formalnych. Jak zaznaczył, otrzymana od strony rosyjskiej nota z prośbą dotyczącą przejazdu grupy motocyklistów była bardzo nieprecyzyjna - nie zawierała trasy przejazdu, lokalizacji noclegów, listy uczestników i programu rajdu. Według rzecznika dane te są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa gościom z Rosji i organizacji całego przedsięwzięcia związanego z ich przejazdem.
"Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, utrzymujący przyjacielskie relacje z Władimirem Putinem. Jego członkom zarzuca się udział w akcji propagandowej na rzecz aneksji Krymu przez Rosję. Rosyjscy motocykliści zamierzają przejechać w końcu kwietnia trasą Moskwa-Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Polska miała być na ich trasie krajem "tranzytowym".
"Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, utrzymujący przyjacielskie relacje z Władimirem Putinem. Jego członkom zarzuca się udział w akcji propagandowej na rzecz aneksji Krymu przez Rosję. Rosyjscy motocykliści zamierzają przejechać w końcu kwietnia trasą Moskwa-Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Polska miała być na ich trasie krajem "tranzytowym".





