Marian Kowalski, kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta RP, przedstawił program wyborczy i hasło kampanii. W kwestiach gospodarczych prawicowy działacz kreuje się na zwolennika wolnego rynku z uprzywilejowaną pozycją polskiego biznesu, opowiadającego się za niskim podatkiem liniowym, likwidacją niektórych biurokratycznych struktur i sprzeciwem wobec pazerności banków z obcym kapitałem. Jest też przeciwnikiem wejścia Polski do strefy euro. W sprawach obyczajowych ma krytyczny stosunek do metody in vitro i nadmiernej ingerencji państwa w polską oświatę.
Marian Kowalski, wiceprezes prawicowego i nacjonalistycznego Ruchu Narodowego, który zebrał 188 tysięcy podpisów poparcia pod swoją kandydaturą na prezydenta RP, udostępnił na swojej stronie internetowej oficjalny program wyborczy z hasłem "Silny człowiek na trudne czasy". Kilka dni po tym, w wywiadzie przeprowadzonym na antenie jednej z najbardziej znanych rozgłośni radiowych, wypowiedział się szerzej na temat niektórych ze swoich pomysłów.
Prawicowy działacz domaga się maksymalnej wolności gospodarczej dla polskich przedsiębiorców, a jednocześnie postuluje osłabienie wpływów zachodnich korporacji na gospodarkę. Polską przedsiębiorczość zamierza wspierać niższymi i prostszymi podatkami, a także gwarancją bezpieczeństwa podatnika. Z kolei działalność zagranicznego kapitału planuje ukrócić poprzez przesunięcie ciężarów podatkowych na obce firmy, zablokowanie wyprowadzania nieopodatkowanych zysków za granicę i wprowadzenie polskiej konkurencji do zdominowanego przez obcy kapitał sektora bankowego. Kowalski przyczyn niskiej przedsiębiorczości wśród Polaków upatruje w nadmiarze skomplikowanych przepisów, rozroście biurokracji i oligarchicznym systemie gospodarczym. W zakresie systemu podatkowego uznaje wyższość podatku liniowego nad progresywnym, przy czym stawia warunek, że podatek ten musi być względnie niski.
Zdaniem antykomunistycznego polityka należy zlikwidować ZUS, a system ubezpieczeń społecznych zastąpić tzw. emeryturą obywatelską przyznawaną każdemu obywatelowi w równej wysokości. Kandydat uważa, że komunistycznym funkcjonariuszom PRL oskarżanym o zbrodnie powinno się odebrać wszelkie przywileje emerytalne.
Przedstawiciel Ruchu Narodowego jest zdecydowanym krytykiem przyjęcia przez Polskę waluty euro. Walutę narodową, jaka jest złotówka, uznaje za podstawę suwerenności gospodarczej polskiego państwa. Bez niej, jak mówi, nie ma się narzędzi do prowadzenia własnej polityki finansowej.
Według 50-letniego wiceszefa partii o narodowym charakterze system oświaty powinien zostać tak zorganizowany, aby to rodzice, a nie urzędnicy decydowali o tym, czego i gdzie mają się uczyć ich dzieci. W związku z tym nie jest przeciwny temu, by lekcje religii odbywały się w publicznych szkołach, jeśli prawni opiekunowie dzieci nie mają do takiego planu zajęć żadnych zastrzeżeń.
W sprawach światopoglądowych kandydat RN zalicza się do przeciwników in vitro, widząc przede wszystkim w tej procedurze zagrożenie ze strony rozmaitych lobbystów, którzy na szczytnych hasłach pomocy bezdzietnym parom chcą po prostu uzyskać szeroki dostęp do olbrzymich środków publicznych, płynących strumieniem od polskich podatników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz